Polska broń robi furorę na Zachodzie. Teraz chcą ją kupić Niemcy
Zestawy Piorun zostały w całości opracowane w Polsce i są stale modernizowane we współpracy z jego użytkownikami. System sprawdził się w walce, m.in. na Ukrainie, i wyróżnia się wysoką precyzją, odpornością na zakłócenia oraz zdolnością do zwalczania szerokiej gamy celów, od samolotów i śmigłowców po drony i pociski manewrujące.
Cezary Tomczyk, wiceszef MON wskazał, że Niemcy "zgłosiły wstępną chęć zakupu Pioruna", a sprawa kontraktu wymaga jeszcze "dopięcia". Jeśli dojdzie do zawarcia kontraktu, będzie można mówić o dużym sukcesie.
– Powinniśmy być z tego dumni, bo to pokazuje, jak innowacje w polskim przemyśle obronnym wpływają na postrzeganie nas na świecie i na interesy naszego kraju z tego punktu widzenia (...) Często słyszymy ze strony polityków PiS, że ktoś chce na nas zarobić. Wyjdźmy z tego lasu. To my, jako Polacy, jako polskie państwo, zarabiajmy na innych krajach. Takim przykładem jest właśnie system przeciwlotniczy Piorun – powiedział wiceminister.
Tomczyk wskazał, że umowa nie została jeszcze podpisana, a on sam przekazuje informacje na jej temat "w sposób nieoficjalny".
Warto przypomnieć, że systemy Piorun zakupiły już m.in. Stany Zjednoczone, Szwecja, Norwegia, Belgia, Estonia czy Łotwa. Od 2022 roku i inwazji Rosji na Ukrainę broń jest używana na froncie, gdzie zbiera bardzo dobre recenzje.
Ukraińcy chwalą Pioruny
Piorun zyskał dobrą opinię ukraińskich żołnierzy, którzy używają systemu przeciwko rosyjskim wojskom.
"W mediach społecznościowych powstał prawdziwy kult wokół sprzętu z Polski. Użytkownicy udostępniają zdjęcia, pokazujące wizerunki świętych z rakietami Piorun. Zdecydowana większość Ukraińców uważa swego zachodniego sąsiada za najważniejszego partnera. I maja ku temu słuszne powody” – pisał w 2022 roku "Die Welt".